Facebook      


Witaj, Gość
Musisz się zarejestrować przed napisaniem posta.

Użytkownik
  

Hasło
  





Szukaj na forum

(Zaawansowane szukanie)

Statystyki
» Użytkownicy: 576
» Najnowszy użytkownik: marzenawieczorek94
» Wątków na forum: 910
» Postów na forum: 9,655

Pełne statystyki

Ostatnie wątki
XI Memoriał im. Wiesława ...
Forum: Artykuły
11-14-2017, 11:54 PM
» Odpowiedzi: 0   » Wyświetleń: 666
Kawały
Forum: Humor wędkarski
11-06-2017, 11:36 AM
» Odpowiedzi: 16   » Wyświetleń: 4,278
II Memoriał im. Józefa Ko...
Forum: Artykuły
11-01-2017, 11:53 PM
» Odpowiedzi: 0   » Wyświetleń: 528
Zmiana silnika forum!
Forum: Informacyjne
10-30-2017, 12:59 AM
» Odpowiedzi: 0   » Wyświetleń: 395
Jesienne karpiowanie
Forum: Ogólne
10-30-2017, 12:54 AM
» Odpowiedzi: 0   » Wyświetleń: 276
Jak nęcić łódką zanętową,...
Forum: Ogólne
10-30-2017, 12:52 AM
» Odpowiedzi: 0   » Wyświetleń: 237
4 dni na łowisku h2o
Forum: Ogólne
10-30-2017, 12:48 AM
» Odpowiedzi: 0   » Wyświetleń: 217
Łódka zanętowa vs metoda ...
Forum: Ogólne
10-30-2017, 12:46 AM
» Odpowiedzi: 0   » Wyświetleń: 246
Łowisko h2o
Forum: Ogólne
10-30-2017, 12:39 AM
» Odpowiedzi: 0   » Wyświetleń: 292
Zawody feederowe na łowis...
Forum: Ogólne
10-30-2017, 12:37 AM
» Odpowiedzi: 0   » Wyświetleń: 291

 
  XI Memoriał im. Wiesława Dubija, Rozwadza 2017
Napisane przez: Wodzu - 11-14-2017, 11:54 PM - Forum: Artykuły - Brak odpowiedzi

11 listopada na rzece Odrze oraz przyległych stawach w okolicach miejscowości Rozwadza, odbyły się coroczne, towarzyskie zawody spinningowe ku czci znakomitego spinningisty, mistrza Polski z 2006 roku, Wiesława Dubija. Na zbiórce zameldowało się ponad 60 zawodników. W przeszłości sam miałem okazję rywalizować z Wieśkiem. Łowił naprawdę znakomicie, a Odrę znał jak własną kieszeń. Zawsze go podziwiałem za kunszt wędkarski…

Po nocnych opadach deszczu, dzień okazał się całkiem pogodny, choć łowienia nie ułatwiał silny wiatr. Niestety, ryby wyjątkowo nie brały. Na potwierdzenie tego wystarczy spojrzeć na wyniki końcowe. W sumie złowiono trzy szczupaki i dwa okonie. To bardzo słabo jak na taką ilość startujących. Na osłodę dodam, że zwycięski szczupak mierzył 80,5 cm! Na zawodach panowała wesoła i przyjacielska atmosfera, co można zobaczyć na filmie z wręczania nagród. Warto również odnotować, że wśród startujących byli również koledzy z poza naszego okręgu, a więc zainteresowanie imprezą jest spore. Warto za rok znowu przyjechać!




  II Memoriał im. Józefa Konstanciaka - 14.10.2017 Turawa
Napisane przez: Wodzu - 11-01-2017, 11:53 PM - Forum: Artykuły - Brak odpowiedzi

14 października 2017 r. miałem okazję uczestniczyć w towarzyskich zawodach spinningowych z łodzi, rozgrywanych na zbiorniku zaporowym w Turawie, organizowanych przez koło wędkarskie PZW z Gogolina. Rywalizacja, jak zawsze odbywała się w przyjacielskiej atmosferze, a najważniejszym przesłaniem spotkania było uczczenie pamięci Józefa Konstanciaka - znakomitego wędkarza, spinningisty i kolegi. 
Pogoda w tym dniu pozwalała na komfortowe łowienie z jednostek pływających. Niestety, ryby jak zwykle były kapryśne, co miało odzwierciedlenie w wynikach. Kilkunastu zawodników rywalizowało przez pięć godzin. Ostatecznie złowiono trzy sandacze, a końcowa klasyfikacja przedstawiała się następująco:

  1. Zbigniew Pluta - sandacz 2580 g.
  2. Jakub Watrakiewicz - sandacz 2360 g.
  3. Andrzej Watrakiewicz - sandacz 2330 g.
Zwycięski puchar wręczyła p. Zenia Konstanciak. 

Zawodnicy wypływający z przystani Rybaczówka mieli drobne kłopoty z wydostaniem się na pełne jezioro, musieli przepływać wąskim przesmykiem. Sytuacja była spowodowana niskim stanem wody w jeziorze. Na dzień dzisiejszy poziom wody na tyle się obniżył, że nie ma już możliwości wypływać bezpośrednio z Rybaczówki.

[Obrazek: y4mUXaFpNG_AvXfgY3WhodAbzbMPy_cz3vRnX7x8...pmode=none]
Zdjęcie pochodzi ze strony ZO PZW Opole


Exclamation Zmiana silnika forum!
Napisane przez: Wodzu - 10-30-2017, 12:59 AM - Forum: Informacyjne - Brak odpowiedzi

Ze względu na prace związane ze zmianą silnika forum, jego dostępność i działanie może być w najbliższym czasie ograniczone. Skrypt phpBB by Przemo, na którym przez wiele lat działało forum, nie jest już rozwijany i jeśli chcemy zachować funkcjonalność forum muszę dokonać zmian. Proszę o wyrozumiałość i wsparcie. Wszystkie posty oraz konta użytkowników ze starego forum zostały zachowane. 
UWAGA [Obrazek: exclamation.png] 
Każdy użytkownik musi na nowo wygenerować hasło (skorzystać z opcji "nie pamiętam hasła" podczas logowania) oraz uzupełnić ustawienia w swoim profilu!

Poza tym skrypt myBB jest dla mnie nowy i potrzeba trochę czasu, żeby zgłębić jego możliwości i dokonać optymalnych ustawień.


  Na ryby, czy po ryby? Oto jest pytanie!
Napisane przez: Wodzu - 07-14-2016, 12:04 PM - Forum: Artykuły - Odpowiedzi (7)

Nie raz spotkałem się z zarzutem, że skoro nie przywożę ryb do domu, to po co w ogóle jeżdżę na ryby? A to, że nie przywożę wcale nie oznacza, że nie łowię. Ale po kolei… W mentalności wielu osób, często tych z najbliższego otoczenia czyli rodziny, funkcjonuje utarty mechanizm polegający na tym, że jeśli złowimy rybę, to należy ją przywieźć na przysłowiową kolację. Jednak tutaj pojawia się podstawowe pytanie: jeździmy po ryby, czy na ryby? Mówiąc za siebie, odpowiem: na ryby! Dlaczego? Powodów jest conajmniej kilka:

Po pierwsze - wędkarstwo w swej istocie polega na łowieniu, ale dla mnie jest czymś więcej. Pozwala spędzać czas na łonie natury, pośród śpiewu ptaków i szumu wody. Pozwala zapomnieć o niepowodzeniach w pracy. Jest swoistym narkotykiem. Może nie uzależnisz się od pierwszego razu, jednak jeśli poczujesz bluesa na którejś z kolejnych wypraw, to przepadłeś. Stawia przed nami wiele wyzwań i to chyba jest najfajniejsze.

Po drugie - jest spora grupa wędkarzy, którzy jako naczelną zasadę wędkarską wyznają hasło „Złów i wypuść” czy jak to nowocześnie brzmi z angielskiego „Catch and release”. Niby fajnie, cel szczytny. Łowimy i wypuszczamy, żeby nie zabijać. Choć ktoś złośliwy powie, to jak to, łowisz dla zabawy? Żywe stworzenia ranisz haczykiem, tylko po to żeby na piedestał wynieść własne ego, jakim to wspaniałym łowcą jesteś, ale szlachetnym, bo przecież nie zabijasz!

Po trzecie - patroszenie ryb. W sumie nie zbyt przyjemna czynność. Człowiek się upaćka krwią, wkoło mnóstwo rybich łusek. Pół biedy jak jest na to czas i miejsce, ale wyobraźmy sobie sytuację, że kończymy wędkowanie, trzeba gonić do roboty na drugą zmianę, a do tego jeszcze dzień upalny. Nie… Lepiej pstryknąć pamiątkową fotkę i mieć czyste sumienie. Zresztą nie tylko sumienie, ręce też! W końcu nie jest tak łatwo pozbyć się rybiego zapachu, a tu w pracy Pani Jola do której mamy słabość… Trzeba by ją omijać szerokim łukiem!

Po czwarte… i po piąte… itd… Powody można mnożyć. Jednak nie o to chodzi. Ważne jest, by sobie odpowiedzieć na pytanie, czy ryba którą złowię musi bezwzględnie trafić na patelnie, albo co gorsza do zamrażarki, albo co jeszcze bardziej gorsza jako podarunek dla sąsiada? Odpowiedź może być jedna: nie. Chociaż przyznam się bez bicia, że zdarza mi się zabrać złowionego okonia, sandacza, szczupaka… I owszem, czasami zamrożę. Natomiast sąsiadom nie rozdaję. Dlaczego? Bo nie zabieram więcej niż potrzebuję, a moje potrzeby nie są wielkie, ot raz na jakiś czas zjeść świeżego sandacza w śmietanie czy smażonego okonia samodzielnie przygotowanego. Oj, ślinka cieknie…

Z drugiej strony weźmy pod lupę Kolegów, którzy jadą na wyprawę wędkarską do Norwegii. Myślę, że w większości przypadków są to wyprawy na ryby, ale i po ryby. W końcu trudno się dziwić. Jest motywacja przed rodziną, bo skoro tyle kasy poszło, zwykle kilka tysięcy złotych, to przynajmniej żarcia na kilka miesięcy będzie! Pomijając drobny szczegół dozwolonych limitów. To samo zresztą dotyczy wypraw nad rodzimy Bałtyk. Wydatek mniejszy, ale i doznania wędkarskie mniejsze, chociaż skrzynie wypełniane dorszami po brzegi. Pod warunkiem, że trafimy na dobre brania.

Jak się okazuje, odpowiedzi na zadane w tytule pytanie może być wiele i nikogo nie należy potępiać, jednak pamiętajmy by zawsze zachować zdrowy rozsądek i umiar.


  Tajlandia - Phuket
Napisane przez: Wodzu - 04-10-2016, 10:34 AM - Forum: Artykuły - Brak odpowiedzi

Czasami mam okazję bywać w różnych egzotycznych miejscach. Ostatnio zwiedziłem Azję. Przy okazji moich wyjazdów, staram się zabierać ze sobą wędkę oraz kilka niezbędnych przynęt. Wprawdzie czasu, czy też możliwości na wędkowanie za wiele nie mam, jednak bywa, że uda się wyrwać nad wodę. Na początku stycznia byłem w Tajlandii. Miejsce nazywa się Phuket. Jest to wyspa położona na morzu Andamańskim, a zarazem prowincja. Temperatura w okolicach 30 st., gorąco. Udało mi się dostać nad kamienisty brzeg z którego mogłem wędkować stojąc w cieniu drzew. Będąc po raz pierwszy w życiu w takim miejscu, nie miałem pojęcia na co łowić. Oczywiście mowa o spinningowaniu, jednak jakie przynęty i jakie ryby? Cóż, pozostawało próbować. U miejscowego wędkarza zauważyłem przynętę coś w rodzaju kopyta, podobną do mannsowskiego Predatora. Miałem w pudełku coś podobnego z Relaxa, poza tym jakieś woblery, rippery, slidery… Rozpocząłem łowienie. Na kołowrotku plecionka. W pewnym momencie zdecydowane uderzenie w 5 cm slidera Salmo. Nawiasem mówiąc, genialna, nasza polska marka! Hol nie trwał długo, bo i ryba nie była wielka. Sprawiła jednak wiele radości, była waleczna i…egzotyczna! Poniżej zamieszczam kilka zdjęć. Zobaczcie jakie zęby! Nie mam pojęcia jak się nazywa. Chwilę później na białego Relaxa z brokatem złapałem jeszcze jedną, jednak znacznie mniejszą.

[Obrazek: y4mKIICv5z-mbNgdO5Hnxlc-Isj4kNv-fz3HySDN...pmode=none]

Rozpoczynam łowienie


[Obrazek: y4m7BC54YWGLK0yXaPsTkfBlrqzGDiFnppO0Pny_...pmode=none]

Jest!


[Obrazek: y4mqBXxOz1ytomx7JVYGUZSR89HGUIFTVo2NnMY3...pmode=none]

Może ktoś wie jak się nazywa?


[Obrazek: y4msL_pCAiH8g3vdkLsjPSjHEdlM5k-GgkIv_WOV...pmode=none]

Zęby i ciekawa linia w kolorze turkusowym


[Obrazek: y4mYGJyPOXyA8GefbtXHe_lnpjfwBUSkYa9VJj9S...pmode=none]

Zimny kokos świetnie gasi pragnienie



  © 2017 wedkarstwo.opole.pl  
Polskie tłumaczenie © 2007-2017 Polski Support MyBB
Silnik forum MyBB, © 2002-2017 MyBB Group.